Większość z nas już chodzi w czapkach. Nakrycie głowy nie musi być wrogiem naszych włosów
Najwięcej ciepła ucieka „górą”. Czapka ma chronić nas przed wychłodzeniem organizmu. Z drugiej jednak strony wszystkie dobrze wiemy jak niekorzystnie wpływa ona na włosy. Okres kiedy chodzimy w nakryciach głowy nie jest dobry dla fryzury, zarówno dla jej wyglądu jak i kondycji. Włosy nie mogą swobonie oddychać i są przyciśnięte do skóry, która obficie niż zwykle wydziela łój, dlatego pod czapką zrobioną ze sztucznej włóczki włosy szybciej się pocą, przetłuszczają i elektryzują. Fryzjerzy twierdzą także, że czapki sprzyjają łupieżowi, rozdwajaniu końcówke, nie mówiąc już o utracie blasku i przesuszeniu. Obcisłe berety czy pilotki zniekształcają fryzurę, z puszystej robi się oklapanięta, wyprostowane włosy łamią się, a idealnie wymodelowana grzywka znów jest w nieładzie.
Jak uniknąć tego denerwującego problemu ?
* noś luźne czapki
* wybieraj nakrycia głowy zrobione z naturalnych włókien czy tkanin (najlepsze są wełniane lub bawełniane)
* dobrym rozwiązniem są kaptury
* zamiast czapki możesz owinąć szyję i głowę szalem lub chustą
* możesz też zdecydować się na ostatni krzyk mody tzw. tunele czy jak kto woli kominy.
www.solarium.wroclaw.pl
|